Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Nasze własne galerianki

Dodano: piątek 5 luty 2010

Galerii handlowej co prawda jeszcze w Inowrocławiu nie mamy, ale bardzo pokaźną rzeszę różowych landryn, które będą się tam pałętały, już tak. Na razie nie mają one co ze sobą robić, więc piorą się po pyskach, kopią albo rzucają butelkami. Kilka dni temu świadkami takich żenujących wydarzeń byli piesi na przejściu z ul. Dworcowej w Królowej Jadwigi. Dwie nastoletnie gówniary tak się lały, że nie zwróciły nawet uwagę na to, że zielone na przejściu dawno zgasło i blokują przejazd trąbiącym samochodom. Co prawda, nie wyglądały jak ich cmentarne koleżanki, ale były podobne.

 cmentarianki.jpg

Tymczasem Inowrocław szykuje się do powodzi. Na czas śniegów pracownicy wodociągów zaczęli bawić się w saperów i chodzą z wykrywaczami metali szukając zasypanych studzienek. Wygląda to zabawnie, ale problem jest poważny, bo jak to wszystko się roztopi, bo tylko szukać jakiegoś Noego i jego arki, albo choćby żaglówki.

Na koniec bardzo fajna wiadomość, korespondująca w sumie z tą pierwszą. Dotąd ośrodek w Kruszwicy zajmujący się „bad girls” raczej, jeśli słynął, to z rozrób. A tu tymczasem bardzo fajna akcja, która może sprawić, że dziewczyny wyjdą na prostą.

W imieniu siostry zapraszam wreszcie za tydzień na święto kota. Jeśli ktoś chce zostać zasypany informacjami o tych czworonogach, może zaczepić moją siostrę na tej imprezie (o ile nie będzie zalatana). Podejrzewam, że z glowy może ona podać np. „Sto powodów, dla których warto mieć kota w domu”. Sądzę, że kota w głowie ma ona z kolei od urodzenia, ale to tylko takie braterskie spostrzeżenie.

Hejen @ 14:06
Kategoria wpisu: Komentarz
Już nie kelner

Dodano: środa 3 luty 2010

Marcin Mroziński mieszkał na osiedlu Piastowskim piętro nade mną, ale niespecjalnie go pamiętam. Może dlatego, że nie śpiewał, bo tak by pewnie oklep dostał, bo thrash metalu wtedy słuchałem. W każdym razie, posłuchałem sobie wczoraj jego piosenki, z którą ma walczyć o start w konkursie Eurowizji i nawet mi podeszła - taka po części monumentalna, lekko ludowa i nieco rubikowa. Nie wiem, jakie ma on szanse w tych eliminacjach, bo śledząc gusta naszych rodaków nic nie jest mnie w stanie zadziwić, ale fajnie, że chłopak, o którym wcześniej mówiono „śpiewający kelner” zaczyna podbijać, na razie Warszawę.

Tymczasem inowrocławscy radni skierowali do trybunału konstytucyjnego sprawę karty nauczyciela. Jest w tym paradoks, bo przecież jeszcze miesiąc temu wzbudzili prawny szum „naprawiając” w pokrętny sposób błąd dietowy, ale widać pamięć wybrańców ludu licha jest. Co do wygrania sprawy, to jestem raczej sceptykiem, bo to przecież poprzednia szefowa biura prawnego namieszała z dietami, a o nowej wrażenia mam tylko takie, że ma tubalny głos oraz lubi prowadzić wykłady, bo gdy na konferencji miała powiedzieć o sporze z sanatoriami o metry kwadratowe, to rozpoczęła wywód… od konstytucji. To tak jakbym ja opowiadając o historii Kujaw zaczął od tego, że „kiedyś spacerowały tu dinozaury”.

W Expressie” piszemy też o dwóch dekadach prezesa Cuiavii Włodzimierza Figasa oraz o kończącym się postępowaniu dotyczącym Unii Janikowo. Tu ciekawostka, burmistrz Andrzej Brzeziński nie będzie kandydował w następnych wyborach. Ciekawe, czy chce wycofać się całkowicie z życia publicznego, czy też ma wypatrzonego swojego następcę, jak to już w polityce na rozmaitych szczeblach bywało.

P.S. Nawiązując do Eurowizji i piosenek, pewnie wielu z was pamięta występującą w „Mam talent” Annę Teliczan. Na co dzień dziewczyna reggae śpiewa, czyli swoja dzioucha jest.

Hejen @ 13:33
Kategoria wpisu: Różności
Czytajta statuty

Dodano: poniedziałek 1 luty 2010

Młoda prawica wreszcie się podpisała. Wystosowała do „Expressu” długi list, na którego drukowanie nie ma miejsca, więc publikuję go tutaj. Generalnie, wynika z niego, że jestem nieuk, bo nie wiem, kto należy do Forum Młodych PiS. Przyznaję to ze skruchą, że nie czytałem nawet wspomnianego w piśmie statutu, a już za szczyt wszystkiego młodzi prawicowi zapaleńcy uznają zapewne moją zapowiedź, że czytać go w przyszłości też nie mam zamiaru. Tylko błagam, proszę nie publikować w związku z tym żadnych oświadczeń.

W dietach medialnego show Jacka Olecha tymczasem ciąg dalszy. Wojewoda uznał, że grudniowa uchwała jest zgodna z prawem, ale radny zapowiada oddanie sprawy do sądu administracyjnego. Jak już napisałem w gazecie, nie wiem, ile w tej walce radnego jest lansowania się a ile walki o prawo, ale dodatkowy kilkumiesięczny stres łasym na diety rajcom raczej nie zaszkodzi.

Kłócą się także w Solankach i także o pieniądze. Radny wojewódzki Ryszard Grobelski przyznał wreszcie otwarcie, że kiedyś z prezydentem Ryszardem Brejzą byli kolegami, a teraz są wrogami. W każdym razie pieniądze na sierpniowy turniej zięcia radnego Marcina Dańca oraz jego kolegów artystów w budżecie widnieją.

Poza tym w „Expressie” ranking pijackich osiedli, kłótnia o materiał w „Faktach”, które robią nam reklamę, że aż miło (choć nie urzędnikom i radnym) oraz optymistyczna informacja o tym, że inowrocławianie mniej się rozwodzą.

Na koniec, wspomniane oświadczenie młodych z PiS. Ortografii nie sprawdzałem. Choć nazistów bym napisał z małej litery.

Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości zrzesza osoby, należące do środowiska młodzieży PiS. Zasady działania tej formacji są określone w Statucie Prawa i Sprawiedliwości, czyli legalnie działającej partii, w związku z czym Statut jest dokumentem powszechnie dostępnym. Mając powyższe na uwadze nie ma konieczności aby każdy członek Forum Młodych podpisywał się pod każdym oświadczeniem imieniem i nazwiskiem. Dlatego zarzut o anonimowość jest bezpodstawny, co więcej, nie jest to nasze pierwsze publiczne wystąpienie. Forum Młodych w tekście opisywanym na łamach Expressu, ale również w innych mediach, już po raz kolejny przypomniało swoje stanowisko dotyczące najnowszej historii naszej ojczyzny. Konsekwentnie od kilku lat aktywnie dbamy o pamięć historyczną i tożsamość narodową poprzez uczestnictwo w obchodach rocznic wydarzeń ważnych dla naszej ojczyzny. Jesteśmy zawsze obecni i pamiętamy o:

- Rocznicy odzyskania niepodległości

- Rocznicy uchwalenia pierwszej konstytucji 3 – go maja

- Rocznicy wybuchu i zakończenia II wojny światowej

- Rocznicy wybuchu powstania warszawskiego

- Roczny wybuchu powstania wielkopolskiego.

Nasza obecność świadczy o tym, że zawsze pamiętamy i oddajemy cześć wszystkim poległym, a w szczególności Polakom, którzy złożyli swe życie w ofierze w walkach o niepodległość Rzeczpospolitej. Ponadto prowadzimy aktywną działalność w celu zakorzenienia patriotycznych wartości w Inowrocławianach, a w szczególności w naszych rówieśnikach, chociażby poprzez rozdawanie flag narodowych w dniu 11 listopada, zapalając znicze 13 grudnia - w rocznicę wybuchu stanu wojennego, czy przypominając o faktach historycznych za pośrednictwem lokalnych mediów. W związku z tym skierowane Wobec tych, którzy zarzucają nam niezrozumienie historii lub jej zniekształcanie, nienawiść czy brak szacunku dla poległych, wydają się zasadne pytania:

- Czy rzeczywiście zapalili znicz poległym żołnierzom radzieckim?

- Czy tak pamiętają i celebrują te wydarzenia jak o tym mówią?

- Czy rzeczywiście dbają o pamięć i tożsamość narodową?

W naszym wystąpieniu nie mieliśmy zamiaru odmawiać prawa do szacunku zwykłym żołnierzom Armii Czerwonej, zachęcaliśmy zresztą do zapalania im zniczy przy stosownych okazjach ( czego wielu komentujących nie zauważyło). Zabierając głos publicznie w sprawie „wyzwolenia” naszego miasta chcieliśmy zwrócić uwagę na niejednoznaczność określenia „wyzwolenie” z perspektywy burzliwej historii naszego narodu. Nasz kraj ma bardzo bogatą historię, z której możemy być dumni, dlatego zawsze podkreślamy ogromny szacunek, jakim darzymy poległych w walce o naszą wolność. W imię tej zasady, z szacunku dla tych, którzy zginęli z rąk komunistów w Katyniu, w ubeckich katowniach czy w „niewyjaśnionych okolicznościach”, uważamy, że wkroczenie Armii Czerwonej na nasze ziemie, nie przyniosło nam wyzwolenia. Ponadto należy pamiętać, że już 17 września 1939 roku Sowieci zajęli polskie ziemie, realizując tym samym postanowienia paktu Ribbentrop – Mołotow, zawartego z Nazistami, mającego na celu totalne zniewolenie Polski i jej kolejny rozbiór.

Forum Młodych PiS, Gustaw Nowicki, Kamil Tarczewski

Hejen @ 15:21
Kategoria wpisu: Różności
Uliczna znieczulica

Dodano: środa 27 styczeń 2010

Widać to na ulicy na co dzień. Dzieje się coś złego, ale nikt nie reaguje. Gdy ktoś leży na chodniku, to pewnie pijany, bo kto by tam pomyślał, że coś innego. Gdy kogoś biją, to pewnie zasłużył. Inowrocławska uliczna znieczulica zatacza coraz szersze kręgi, a idą za nią wielkie tragedie. Dziś ujawniamy szokujące okoliczności gwałtu sprzed miesiąca, do którego mogłoby nie dojść, gdyby ktoś zareagował na poprzedzającą go napaść. Ale nikt nie zadzwonił nawet na policję. Choć do zdarzenia doszło niemal w tym samym miejscu, co tragedia pół godziny później.

Na forach internetowych mnóstwo ludzi wymyślało sposoby kary dla zwyrodnialca, który został już zatrzymany (nota bene, czekają go badania psychiatryczne). Zastanawiam się, czy dziś ktoś z internautów jest w stanie wymyślić karę dla tych ludzi, którzy przeszli obojętnie obok opisywanego dziś w „Expressie” incydentu? A może trudno im się dziwić, skoro do redakcji dzwonią czasem ludzie i mówią, że byli świadkami, jak patrol mundurowych widząc jakąś bitkę, natychmiast skręcał w boczną uliczkę, aby nie ranić swoich oczu uliczną nieprawością?

Tymczasem dziś na Kujawach znów śnieg, ale niemal wszystkie ulice i chodniki uprzątnięte. Czyżbyśmy nauczyli się czegoś po wydarzeniach sprzed dwóch tygodni? Może i tak. Choć trochę obawiam się, że dzisiejsze ulice i chodniki wyglądają tak ładnie, bo śniegu spadło po prostu zdecydowanie mniej.

Hejen @ 14:12
Kategoria wpisu: Różności
Niech ludzie wiedzą

Dodano: wtorek 26 styczeń 2010

Inowrocławianie czytający co miesiąc „same dobre wiadomości” w gazetce „Nasze miasto” mogą o czymś zapomnieć, więc prezydent Ryszard Brejza wyszedł naprzeciw ich oczekiwaniom i sporządził listę tego, co mu udało się zrealizować w ciągu trzech lat drugiej kadencji. A co tam, niech ludzie wiedzą. Ach, czego tam nie ma! I „nowoczesne rozwiązania komunikacyjne” są (czyli chyba chodzi o te głównie używane autobusy), i „wspólna promocja miasta” jest (pewnie chodzi o zdjęcie prezydenta na rowerze w przewodniku turystycznym, które zbulwersowało tak wielu ludzi w ościennych gminach), i nawet jest o tym, czego nie ma czyli wydzieleniu miasta z powiatu (pamiętajmy, że powiaty powstały za posłowania Ryszarda Brejzy z ramienia AWS) i o powstaniu obwodnicy, która wciąż ma powstać, a wciąż nie powstaje. O raporcie włodarza pisaliśmy tutaj.

Jest też coś, co było, a czego już nie ma. Nazwa Porozumienia Samorządowego, z ramienia którego włodarz startuje w wyborach co cztery lata i którego jest liderem. Było w niedzielę, ale w poniedziałek nazwę ugrupowania zdjęto, aby się za bardzo z wyborami samorządowymi nie kojarzyła. Bo przecież to, co widnieje na stronie ratusza, to wcale nie jest kampania :)

Tymczasem na skraju Solanek strach. Ludzie boją się lokatora, który wywołał w niedzielę eksplozję w bloku. Podobno nie można mu niczego zrobić, bo regularnie opłaca czynsz. Ot, paradoks mieszkania w bloku. Ciekaw jestem, ile mieszkań musi wylecieć w powietrze, żeby lokatorzy z Wilkońskiego 39 mogli się doczekać przymusowej przeprowadzki zagrażającego im sąsiada.

Hejen @ 14:46
Kategoria wpisu: Różności
Polityka z błędem ortograficznym

Dodano: piątek 22 styczeń 2010

Młodzieżówka PiS, czyli nie wiadomo kto, rozesłała do mediów pismo, w którym apeluje o nieokreślanie daty 21 stycznia 1945 roku dniem wyzwolenia Inowrocławia. Apel jest wzbogacony o argumenty przemawiające za stanowiskiem autora lub autorów.

Nie wiadomo jednak, kto się pod nim podpisał, bo choć dzwoniłem wielokrotnie do niejakiego Gustawa Nowickiego, który ma być szefem młodzieżówki PiS, to ten jednak nie odbierał telefonu. Na maila z prośbą o podanie osób, które apel podpisały, też nie odpowiedziano. W sumie nie jest to takie dziwne, bo w samym wystąpieniu, przed jego publikacją w gazecie, musiałem poprawić błąd ortograficzny. Wychodzi więc na to, że błąkająca się w meandrach wielkiej polityki prawicowa młodzież zaniedbała trochę podstawy edukacji. Sądzę więc, że niegłupi byłby pomysł, aby mieszkańcy Inowrocławia wystąpili z kolei do młodzieżówki PiS z apelem, aby dokończyła naukę, a później brała się za zmienianie światopoglądu mieszkańców.

Poza tym w „Expressie” przeczytać możecie o tym, że nowy prezes spółdzielni mieszkaniowej stawia na otwartość i choć ciężko mu przyszło podać kwotę, za którą przeniesie na parter biuro obsługi interesantów, to jednak ją podał. Jutro z kolei opiszemy jak to było na bankiecie, podczas którego wręczano tzw. topery internautów i jak bardzo smaczne były ośmiorniczku serwowane przez kucharza w „Casablance”. Nie napiszemy tylko, jaka to szkoda, że na bankiecie nie pojawili się przedstawiciele władz miasta, choć niektórzy z nich w internetowych debatach uczestniczą aż się klawiatura grzeje. Piszemy też o zmianach w rozkładzie jazdy, a niektórych z mieszkańców nowe rozkłady rozłożyły na łopatki.

Hejen @ 13:42
Kategoria wpisu: Różności
Regulacja własnego pogłowia

Dodano: środa 20 styczeń 2010

W Inowrocławiu i okolicach mamy sporo myśliwych. Jeśliby te ich polowania wyglądały tak, jak w „Karierze Nikosia Dyzmy”, to bym jeszcze nie miał nic przeciwko, bo panowie by się pochlali, ktoś by strzelił w niebo, a ktoś komuś w tyłek i byłoby po sprawie. Jednak takie polowania miały miejsce pewnie za komuny. Teraz jest znacznie poważniej.

Otóż w jednej z gazet wyczytałem niedawno mrożącą krew w żyłach opowieść o tym jak dzik zaatakował myśliwych. Z kolei koło Golubia-Dobrzynia jakieś sokole oko ustrzeliło chyżą sarnę. W pierwszym przypadku okazało się, że dzik był postrzelony i po prosu się bronił, ale dzielni myśliwi kilkoma celnymi strzałami dobili krwiożerczą bestię. W drugim przypadku sarna okazała się osiołkiem, z którym podróżowała po kraju para Norwegów.

Po lekturze takich tekstów dochodzę do wniosku, że hasło „Myśliwi - zajmijcie się regulacją własnego pogłowia” jest jak najbardziej na miejscu. No bo jak można tworzyć myśliwską epopeję z kropienia z dubeltówek do przerażonego zwierzęcia albo pomylić szybką sarnę z flegmatycznym osłem?

mysliwi 01.jpg

mysliwi 02.jpg

Hejen @ 13:44
Kategoria wpisu: Różności